Grudniowe ognisko z dzieciakami. Poligon Skierniewice.

W ostatnią niedzielę 2015 roku skrzyknęliśmy się w kilka osób i zorganizowaliśmy dzieciakom posiadówkę przy ognisku na skierniewickim poligonie. Frekwencja dopisała, w spotkaniu uczestniczyło grubo ponad dwadzieścia osób.

Najlepiej jak zwykle wszystko pokaże komiks.

Było chłodno ale nikomu zimno raczej nie było.

Jedną z atrakcji był hamak. Obłożenie non-stop. Następnym razem trzeba będzie powiesić ich więcej.

Przy ogniu grzaliśmy się i pichciliśmy.

Tradycyjnie była kiełba, boczek, a także inne smakołyki.

Na przykład pierogi. Prawdziwe pierogi. Z ogniska. :)
Tego jeszcze żeśmy nie grali ale widocznie przyszedł i na to czas.

 

Szwagrowóz robił dobrze…

…nie tylko jako transporter drewna.  :)

Były rozmowy, pogaduchy, ploty…

No i były atrakcje w postaci replik ASG i broni pneumatycznej.  :)

Mini strzelnica zapewniła dzieciom w wieku 5 – 45 mnóstwo frajdy!

Sialiśmy ołowiem i kompozytem naprawdę długo!

 

 

 

Za cele robiły tarcze strzelnicze i puszki po napojach. Puszki są bardziej zacnymi i efektownymi celami.

 

Jak to zwykle bywa fajny czas upłynął bardzo szybko. Krótki, zimowy dzień się kończył. Posiedzieliśmy przy ogniu, posprzątaliśmy teren, zutylizowaliśmy postrzelane kartony i zebraliśmy dupy w domowe pielesze.

To tyle.

Aha – jeśli wpadniecie na pomysł holowania wiatrołomów, drewna opałowego osobówką, nawet starą, świetną osobówką starajcie się używać do tego długiej liny. Bo przy krótkiej będzie lampa do wymiany. Fcuk!

:D

Dodaj komentarz